Retro- Start
Dziś, gdy wszystko mamy w chmurze i w smartfonie, trudno uwierzyć, że nasze początki w biznesie wyglądały zupełnie inaczej. Przenieśmy się na chwilę do 1999 roku – czasu, gdy internet dopiero „piszczał” w modemach, a najważniejsze sprawy załatwiało się z grubym notesem w ręku.
Decyzja o otwarciu własnej działalności w tamtym i jej początki wyglądały zupełnie inaczej niż dziś …
Nie było tutoriali na YouTube ani grup wsparcia na Facebooku. Była za to niesamowita energia przełomu wieków i przekonanie, że rynek najmu i organizacji noclegów potrzebuje nowej jakości.

Co zapamiętaliśmy z tamtych dni?
- Papierologia: Segregatory pełne dokumentów zamiast plików PDF.
- Relacje: Wszystko opierało się na uścisku dłoni i osobistych poleceniach.
- Wyzwania: Rezerwacje przyjmowane telefonicznie, często zapisywane w papierowym kalendarzu, który był dla mnie świętością.
Mimo braku dzisiejszych technologii, to właśnie wtedy nauczyłem się fundamentów, które są aktualne do dziś: gościnności, słowności i dbałości o szczegóły. To te wartości pozwoliły nam przetrwać milenijną gorączkę i rozwijać się przez kolejne dekady.
Ten wpis to hołd dla naszych początków i dowód na to, że pasja do tworzenia wyjątkowych miejsc noclegowych nie ma daty ważności. Dziękuję tym, którzy są z nami od tamtego czasu, zwłaszcza Tacie…